Bonanza chilly szczęśliwa passa
Jeszcze dobrze nie skończyłam pisać poprzedniego odcinka a tu już kolejne historie czekają w kolejce do opisywania. Zacznę od podzielenia się z Wami moim małym, prywatnym sukcesem. Aplikowałam o szkołę letnią do Korei (Południowej oczywiście) początkowo nie dawałam sobie zbyt wielu szans biorąc pod uwagę fakt, że na 15 000 studentów naszej uczelni przypada jedno miejsce. Tak się jednak złożyło, że to jedno małe miejsce jest przeznaczone dla mnie!!! I oto wszem i wobec ogłaszam, że dnia 28 czerwca 2010 roku Co MAJą na Tajwanie przemieni się w Co MAJą w Korei. A w planie dużo atrakcji zajęcia ( w końcu to szkoła:P) z historii, gotowania, sztuk walki, kaligrafii i języków a oprócz tego wycieczki w nieskończonej ilości a wszystko dzięki stypendium Lion’s Scholarship od dziś kocham wszystkie lwy na świecie…. no tak nawet tajwańskie lwy czyli psy imitujące królów zwierząt. Wszystkie żółte psy są prawie w całości wygolone za wyjątkiem tyłu łap, głowy oraz końcówki ogona. Wygląda to komicznie co mam nadzieję kiedyś uda mi się sfotografować.
PIĄTEK
W piątek udałam się do Tajpei w celach rekreacyjno-turystycznych. Głównym celem podróży była wystawa Leosia Da Vinciego. Dzięki uprzejmości muzeum czartoryskich z Krakowa mogłam po raz pierwszy podziwiać “Damę z Łasiczką”. Ilość wynalazków Leosia zrobiło na mnie ogromne wrażenie szczególnie, że były one prekursorem wielu urządzeń używanych po dziś dzień takich jak: płetwy, strój płetwonurkowy, helikopter, wiatromierz oraz masa urządzeń wykorzystująca różnego rodzaju zębatki do podnoszenia, obracania, dźwigania różnych rzeczy przy użyciu małej ilości siły. Pytanie brzmi czy on miał syna??? Z takim to na pewno bym się nie nudziła:P Pogoda nas w piątek nie rozpieszczała (deszcze monsunowe) jednak nie zniechęciło nas to do dalszego zwiedzania stolycy (udokumentowanej kilkoma zdjęciami).
SOBOTA (ręczna robota – coś humor mnie nie opuszcza dzisiaj).
Po południu wybraliśmy się do kręgielni. Ani razu NIE PRZEGRAŁAM!! bo też ani razu nie zagrałam. Chociaż nie ukrywam zastanawiałam się nad graniem nogami ale w spódnicy mogłoby to dziwnie wyglądać. Sprawdziłam się za to jako kibic (ćwiczę kibicowanie przed wyścigiem dragon boat:P). Zmęczeni i głodni wybraliśmy się na tajskie jedzenie kto jadł ten wie niebo i piekło w gębie. Niebo ze względu na smak, piekło ze względu na ostrość potraw. Wypaliwszy wszystkie kubki smakowe udaliśmy się na nieistniejące “jedno małe” jak to na polaków przystało pod sklep co jest całkowicie legalne a co najważniejsze wygodne. Stoliczek, parasolki oraz ubikacja w sklepie, z której klienci po skonsumowaniu złocistego napoju mogą korzystać. Tak wprawieni w dobre humory postanowiliśmy się udać na karaoke. Różnica między tajwańskim a polskim karaoke jest taka, że w repertuarze nie ma smętów polskiej sceny lat 80 a piosenki a’la hallo kitty np Barbie Girl, która nota bene całkiem nieźle nam poszła:)
NIEDZIELA
Z 12 osób zadeklarowanych na dzielną wycieczkę na miejsce zbiórki zjawiło się 6 osób w składzie 2x Francuz 2x Szwajcar 1x Singapurczyk i 1x Polka nazwana przez resztę grupy babcią (z powodu zaawansowanego inwalidztwa). Udaliśmy się w góry ale żeby było śmieszniej taksówkami:D. Znając już co nieco tajwańskie realia wiedzieliśmy, że japonki i sandałki będą odpowiednimi obuwiami do pieszej wędrówki (co może się wydać troszkę zaskakujące na zdjęciach). Przyzwyczajam się powoli do życia w zasiedmiogórogrodzie i na wycieczki biorę małą ilość napoi bo można je kupić wszędzie i to bez żadnej przebitki cenowej (ździerstwo jeszcze tutaj nie dotarło). Więc idziesz sobie idziesz a tu nagle w środku zadupia wyrasta ci sklepik z napojami gdzie pani dodaje ci gratis kubeczek z lodem. I tak oto po górach chodziliśmy nie tylko w klapeczkach (ze względu na idealnie przygotowane schody lub ścieżki o nie największym nachyleniu) popijając sobie wodę z lodem. Jeszcze szampan i truskawki i byłabym w raju:P Cała wycieczka upłynęła w miłej atmosferze a dobre humory nie opuszczały nas do końca.
Po raz kolejny upewniłam się, że jestem… świnią.. i to wodną świnią! Ale lepiej być świnią niż królikiem:P Chiński horoskop to najlepszy sposób żeby nie pytając się kobiety o wiek dowiedzieć się ile ma lat. Świnią np może być osoba w z mojego rocznika lub 12 lat starsza v młodsza. Chociaż trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w przypadku skośnookich kobiety nie trudno jest pomylić kobietę 40 letnią z 20 latką.
Weekendowy nastrój udzielił mi się na resztę dni tygodnia. W poniedziałek udawałam, że jest niedziela i poszłam na wagary na wykład pt: “Polish transformation after 1998″ prowadzony gościnnie przez doktora z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej Curie. Pan okazał się sympatycznym kolesiem więc zaprosiliśmy go we wtorek (polskie stowarzyszenie studentów na obczyźnie:p) na Tapanyaki. Za tą dziwną nazwą kryje się jedzenie (w różnej formie) przygotowywane przed tobą na metalowych blatach.
W środę wraz z moją współlokatorką (singapurka) i jej nie mówiącymi po angielsku tajwańskimi znajomymi udaliśmy się na mecz bejsbolowy. Mecz fajny, gra mi się podoba chociaż po 3 godzinach dalej nie byłam w stanie zrozumieć wszystkich zasad. Najlepszym punktem programu okazała się dziewczynka, która nie mogła ode mnie oderwać oczu szczególnie po tym jak zauważyła, że reaguje na jej wygibasy. Toteż przez “ostatnie” 2 godziny meczu bawiłyśmy się w różne gry gaworząc sobie sympatycznie po chińsku (to znaczy ona coś mówiła a ja się uśmiechałam). Jedna z gier polegająca na naśladowaniu min została udokumentowana na zdjęciach.
W czwartek przeszłam szybki kurs parzenia herbaty, który określiłabym jako czasochłonny:P Oryginalna zielona herbata smakuje tak samo jak ta, którą kupuję w kerfurze w Gliwicach:)
Dzisiaj (piątek) po raz kolejny pojechałam zwiedzać Tajpej dzisiejszy cel to sławne na całym świecie Palace Museum. Wycieczka udana a muzeum jak muzeum..:)
Udokumentowany tydzień możecie podziwiać tutaj:):
http://picasaweb.google.pl/agata.maj/TaipeiHsinchuLionSMountain#5471141463979559106
PS: Jutro idę ściągać szwy. Trzymacie kciuki!
gratuluje sukcesow!
Gratuluję stypendium i chylę czoła za odwagę i upór !!!!!!!!!!