Strona główna > Bez kategorii > Kolejne dni

Kolejne dni

TRZĘSIENIE ZIEMI

Nie mogę się powstrzymać przed opisaniem tej historii. Wstałam rano (ledwo zwlokłam się z łóżka o 9:50 tłumacząc się nadal zmianą czasu) i rozpoczęłam wykonywanie porannych czynności takich jak włączenie kompa, zrobienie kawy i sprawdzenie poczty. Wśród nadesłanych maili i spóźnionych walentynek znalazł się mail informujący o trzęsieniu ziemi, które miało miejsce po 8 rano tegoż dnia. A co wtedy robiła Maj spała w najlepsze! Nie wiem czy wiecie ale większość trzęsień ziemi to ruchy w prawo i lewo porównywalne z pobytem na łódce więc najwidoczniej zostałam przez nie ululana do snu:P

PRODUKTY SPOŻYWCZE

Udałam się dzisiaj do sklepu w celu zakupu rzeczy, których nie znam i nigdy nie widziałam na oczy. Ku mojemu zdziwieniu nawet na stoisku z owocami miałam ogromny wybór. Więc kupiłam kilka nieznanych mi owoców po czym udałam się na stoisko nabiałowe gdzie zostałam poczęstowana glutowatą substancją szarawego koloru z czarnymi kropkami o smaku orzeszków ziemnych (nie skusiłam się na zakup) za to moim łupem padło mleko z papai (bardzo dobre). W dziale przekąski nie mogłam oprzeć się pokusie pestek z arbuza w sosie sojowym (niestety groszek w czosnku musiałam zostawić na inną okazję). Pełnię szczęścia osiągnęłam gdy odpowiedziałam panu po chińsku na pyt “Czy mam kartę ich sklepu” (odp to: mei you) więc wiele się nie natrudziłam ale pękałam za to dumy.

SPORT

Ci co mnie znają to wiedzą, że ja bez sportu to jak bez ręki więc postanowiłam uprawiać jakąś dziedzinę tutaj:) Jest to wspomniany wcześniej badminton i mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać tak do końca. W planie również powrót do biegania, który mam zamiar rozpocząć w sobotę. Może uda mi się w końcu doprowadzić siebie do stanu używalności i zamiast popadać w kolejne kompleksy zaakceptować siebie jako kobietę (bo z akceptacją jako człowieka nie mam najmniejszego problemu).

BADANIA LEKARSKIE

Obowiązkowe i oczywiście w języku chińskim. Więc do pierwszego wywiadu poprosiłam kolegę (singapurczyka mówiącego po chińsku) o tłumaczenie. Wszystko byłoby ok gdyby nie pytania w stylu kiedy miała pani okres (chłopak nie znał akurat tego słowa) w związku z tym rozpoczęło się pytanie ludzi stojących w pobliżu czy ktoś wie co znaczy słowo “okres”. Komuś z daleka udało się przetłumaczyć w końcu to słowo jednak zdążyliśmy tym zamieszaniem zwrócić uwagę na siebie i każdy ze zniecierpliwieniem czekał na odpowiedz. Dzięki temu połowa badających się osób wie kiedy Maj ma okres. Żeby nie było, że tylko wy nie znacie tego sekretu ogłaszam wszem i wobec, że wiekopomna chwila nastąpi za 2 tygodnie:) Kolejny raz udało mi się zwrócić uwagę przy pobieraniu krwi kiedy to żaden z obecnych lekarzy nie umiał się wbić w moje żyły (jakoś w Polsce oddaje krew i nic się nie dzieje) widocznie panowie po raz pierwszy próbowali się wbić w “białe” żyły:). Poddałam się również badaniu lekarskiemu nową metodą “przez kurteczkę” nie ma mowy, żeby stetoskop dotknął nagiego ciała bo to przecież nie wypada.

PLANY WEEKENDOWE

Jutro w końcu jadę zwiedzić centrum Hsinchu gdzie mam zamiar rozglądnąć się za aparatem. Mam nadzieję, że uda mi się go kupić żeby móc również zamieszczać relację zdjęciową. W sobotę niestety mam zajęcia (6 godzin) więc sobie nie poszaleję. Natomiast w niedzielę udaję się do Taipei na wystawę Van Gogh’a z czego mam oczywiście zamiar zdać relację.

PS: Herbata z ryżem o smaku kalafiora nie jest do końca smaczna.

PPS: Chińczycy na weselu jedzą najczęściej zupę z płetwy rekina. Resztę rekina ponoć wyrzucają.

PPPS: Tylko tutaj podczas zajęć psy wchodzą do sali tak o przejść się.

Kategorie:Bez kategorii
  1. Marzec 4, 2010 o 3:54 pm | #1

    a tych psów nikt nie pożera?

    • Marzec 4, 2010 o 3:59 pm | #2

      Nie widziała jeszcze żeby ktoś się za nimi uganiał krzycząc ciken ciken:)

  2. Mari
    Marzec 4, 2010 o 5:12 pm | #3

    Taka ilość psów wszędzie daje nam pewność, że nikt ich nie spożywa. Ale niepokoi mnie nieco niezwykle nikła populacja kotów…
    A trzęsienie ziemi to ja mam większe za każdym razem jak się Robert z boku na bok przewraca :P

  3. Marzec 4, 2010 o 7:01 pm | #4

    najwyraźniej tak już się zaaklimatyzowałaś, że trzęsienie ziemi nie robi na Tobie najmniejszego wrażenia ;)

  4. Dyszka
    Marzec 5, 2010 o 12:36 pm | #5

    A ja z innej beczki…Maj jakie masz lotnisko wokol siebie czy cos…zeby np. Cie odwiedzic czy cos :)

  5. Dyszka
    Marzec 5, 2010 o 8:09 pm | #7

    jak sie okaze ze nie musze pozbywac sie nerki albo rogowki zeby sobie kupic bilet to moze bym wpadla:D

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.